W dniu 6 czerwca klasa IV c pojechała na biwak do Borska pod opieką pana Marka Pruszaka i jednego z rodziców. Wszyscy uczestnicy zebrali się na miejscu ok 9.00. Na samym początku ustaliliśmy kto gdzie śpi i rozpakowaliśmy nasze rzeczy. Później pan Marek zaprosił nas na zajęcia z matematyki. Po „nakarmieniu”naszego mózgu porcją wiedzy, przyszła pora na nakarmienie naszych żołądków. Nadszedł czas na obiadek, który składał się z dwóch dań, pysznej pomidorowej i z smacznych kotletów. Byliśmy tak głodni, że zjedliśmy wszystko do ostatniego ziemniaczka. Najedzeni a raczej objedzeni ruszyliśmy na pieszą wędrówkę do Wdzydz Tucholskich, aby tam rozegrać na wiejskim stadionie mecz w piłkę nożną. Po rozegranych dwóch meczach, nastąpił czas na karne, dziewczęta przeszły same siebie strzelały jak z armaty gol po golu. Były to bardzo udane rozgrywki. W nagrodę mogliśmy pójść do pobliskiego sklepu na lody.
Po powrocie niestrudzenie zagraliśmy jeszcze kilka rozgrywek w cztery ognie. Gdy nadeszło późne popołudnie, postanowiliśmy udać się na wspólny odpoczynek, gdy chłopcy odpoczywali wylegując się na materacach, dziewczyny postanowiły zadbać o urodę. Piękne, oczekiwały na ognisko i dyskotekę. Ognisko rozpaliliśmy sami i wygłodniali po południowych rozgrywkach zjedliśmy pyszne kiełbaski. Kiedy zrobiło się ciemno, rozpakowaliśmy patyczki fluorescencyjne i wpadliśmy na pomysł, aby pobawić się w berka, efekty były” nieziemski”. Kiedy zrobiło się bardzo późno poszliśmy spać, chodź nikomu spać się nie chciało. Po długich rozmowach zmęczeni zasnęliśmy. Wstając rano okazało się, że ktoś nam zrobił psikusa i wysmarował nas pasta do zębów. Po porannej toalecie zrobiliśmy porządek i poszliśmy na śniadanie. Po śniadaniu zaczęliśmy zajęcia z matematyki a potem upragniony w tak upalny dzień, spacer nad jezioro. Największą radością było to, że mogliśmy pomoczyć nogi. Wymęczenie, ale z planami na kolejny biwak rozjechaliśmy się do domów, a było to ok. godz. 15-tej.
Biwak na pewno długo pozostanie w naszych wspomieniach.
Opracowanie: Stanisław Cybulski
